wtorek, 25 czerwca 2013
Beskid Żywiecki, 22 czerwiec 2013 r.
Trasa: z Zawoji Przełęczy Krowiarki czerwonym szlakiem na Sokolicę 1367 przez Kępę 1521, Gówniak 1617 na Babia Górę 1725 mnpm. do Markowych Szczawin, powrót niebieskim szlakiem Górnym Płajem do Krowiarek.
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.613052528718758.1073741836.100000420486793&type=1&l=bf69a2be05
Szlak wyjątkowo atrakcyjny, cieszy oczy widokami, większość drogi chronią drzewa do samej Sokolicy, gdzie roztacza się widok na Kępę, Gówniak i Babią Górę, Cyl Śmietanowy i Policę. Samotne przejście między kosówką, raz spowitą mgłą raz promieniami słońca do samej Babiej, cisza i piękne obrazy przyrody dookoła. Na szczycie ostrzegawcze brzmienie burzy, fioletowe niebo, muchy i inne stworzenia na dwóch nogach, często niepełnoletnie plątające się między nogami zmęczonych turystów, głośno oznajmiających swoje przybycie i zdobycie.
Chłodny jeszcze Lech cierpliwie czekający w plecaku na celebrację chwili uprzyjemnił czekanie na dwójkę moich towarzyszy bez czapeczek. Wspólnie zeszliśmy ze szczytu obsypani deszczem i gradem do schroniska na Markowych Szczawinach, gdzie zastała nas informacja o zamknięciu szlaku Perci Akademików do odwołania. Mam jeszcze jeden powód by wrócić do Babiej i pokłonić się górze i zachwycić kolejny raz jej urokiem. To moja matka Góra , tu się odrodziłam na nowo.
piątek, 21 czerwca 2013
Beskid Żywiecki, 15 czerwiec 2013 r.
Trasa ok. 14 km./5 h: Zawoja Mosorne - Mosorny Groń 1045 - , Cyl Hali Śmietanowej 1298, Polica 1369, Hala Krupowa, Okrąglica 1239 mnpm. - Sucha Góra
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.610716225619055.1073741835.100000420486793&type=1&l=0e4111f563
Początek wędrówki zorganizowanej przez PTTK Katowice w dolinie Mosornego Potoku. Po półgodzinnym podejściu doszliśmy do wodospadu - 8 metrowej kaskady ukrytej w głębokim wąwozie.
Dalsza część wycieczki przez Mosorny Groń - szczyt w zachodniej części Pasma Polic, położony w bocznym grzbiecie odbiegającym z Cylu Hali Śmietanowej na zachód.
Dalej przez Policę na Halę Krupową z ostrym podejściem na Cyl Hali Śmietanowej.
Odpoczynek w schronisku na Hali Krupowej, pyszna fasolka po bretońsku – micha za dychę plus ruskie za 12 zł., brak lanego piwa, za to butelkowe za 7,50 do wyboru, schłodzone.
Doborowy zespół składający się z Kasiny Wielkiej, Irki Malutkiej i Darka z Suchego, obracającego się niedawno w towarzystwie figur woskowych teraz pilnie troszczącym się o swoje kobiece stadko. Pozostała część osobników mało kontaktowa, nieco nadęta z szybkim, małym Andrzejem w zielonym kapelutku na czele.
Po godzinnej przerwie przejście na Okrąglicę do kaplicy Matki Bożej Opiekunki Turystów oraz masztu telekomunikacyjnego. Kaplicę, nawiązującą wyglądem do szałasu pasterskiego, zbudowano potajemnie w maju 1987 roku. W jej wnętrzu umieszczono epitafia upamiętniające zmarłych ludzi gór.
Na koniec ostre, kamieniste po mokrej glinie zejście do Suchej Góry, gdzie za rogiem czekał firmowy busik z kierowcą.
Pogoda cudowna, wycieczka udana jak zwykle.
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Magura Orawska, 2 czerwiec 2013 r.
Dojazd z Katowic przez Korbielów, Przełęcz Glinne (przekroczenie granicy) do Oravskiej Polhory, Namestovo do miejscowości Lokca. Wędrówka wg nowych szlaków, których jeszcze nie naniesiono na mapie:
szlakiem zielonym przez pola i łąki przez stokówkę na grzbiet, którym biegnie szlak czerwony z sedla Prislop. Szlakiem czerwonym do widocznego z daleka przekaźnika na Magurce. Szlak przechodzi przez szczyt Magurki. Szlakiem niebieskim do polany Prehaliny, a potem żółtym do Slanickiej Osady nad zalewem.
Długość trasy: ok. 16 km, czas przejścia: ok. 5 godz. 10 min, suma podejść: ok. 700m.
Widoki na Babią Górę, Pilsko, Orawę, zalew Orawski oraz na Małą Fatrę z ciekawie spłaszczonym Rozsudźcem, na Velky Choc i Zachodnie Tatry.
Pogoda prawie idealna jak na tegoroczny, kapryśny, deszczowo - burzowy czerwiec.
niedziela, 2 czerwca 2013
Beskid Mały, 26 maj 2013 r.
Targanice – Jawornica (830m npm) – Czarny Groń (Potrójna) przeł. Zakocierska – Łamana Skała – Potrójna 847m npm – Leskowiec – Rzyki Jagódki.
Długość trasy ok. 16km, różnica poziomów ok. 430 m, czas przejścia ok. 8 godz
Trasa dla wydolnych krążeniowo, 3 ostre podejścia, po drodze kilka postawionych krzyży na cześć osób, które nie wytrzymały tempa i ciśnienia a może stały się przypadkowymi ofiarami mafii Rafała ?!
Chatka Rafała, do której nie dotarliśmy była niezwykle zachwalana przez ludność tubylczą.
Wyjątkowo osobliwy klimat wycieczki z Trójcą w tle, ich domem, psem i domniemanymi ofiarami.
Tajemnicze imię psa oraz nasza niewiedza na temat etymologii słowa Chatar rozbuchało naszą wyobraźnię do granic nieprzyzwoitości.
Chatar – potoczna nazwa gospodarza schroniska górskiego w Tatrach, Chatarami zostają ludzie mocno związani z Tatrami. Wielu chatarów było w przeszłości taternikami lub nosiczami.
Trójca to trzej panowie opiekujący się chatką i jej niesfornymi turystami, niechcącymi ściągnąć obuwia w celu samoobsłużenia. Brak w obejściu chaty kobiet i dzieci.
Piwa napiliśmy się dopiero w schronisku na Leskowcu – wspaniała kuchnia! Polecam.
Wyprawa zaowocowała sympatycznymi znajomościami z ludźmi podobnych charakterów.
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.601745579849453.1073741831.100000420486793&type=1&l=b44cfb2fc6
Subskrybuj:
Posty (Atom)

